wtorek, 18 sierpnia 2015

Para królików Janina i Stanisław

Wczoraj był spóźniony post o pierwszych króliczych w stylu skandynawskim,
a już dziś pokazuje Wam kolejne - mam tempo! ;D






Tym razem z ciekawej tkaniny drapanej, która to ma nadać
bardziej surowego charakteru moim przyjaciołom.






Jest on i ona 
(w trakcie wyszło, że jednemu uszyję spódnicę skoro ma już uszy w serduszka).

Nazwałam je Janina i Stanisław, zbieg okoliczności chciał,
że to imiona moich dziadków ;D
Żadne inne imiona nie pasowały, tylko te stare polskie,
które wracają do łask.







Dużo nie będę się rozpisywać, oboje w sobie zakochani,
są ze sobą dopiero jeden dzień, a nie kilkadziesiąt lat, więc mają prawo ;D






Można je rozdzielić, choć lepiej by było gdyby razem wyjechały do nowego domu
pełnego szczęścia i miłości <3


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

W skandynawskim stylu/ In the Scandinavian style

Już jakiś czas temu pojawiły się nowe
królicze okazy ;)
Są dużo chudsze od klasycznych króliczków
jakie szyję, dzięki czemu mają swój niepowtarzalny urok i styl.
Osobiście do mnie przemawiają bardziej.

Powstały dwa pierwsze ekspertymentalnie, wiecie jak to jest ....
najpierw chodzi coś po głowie, w wolnym czasie machnie się kilka
szybkich rysunków, a po kilku tygodniach, a może miesiącach
wraca się do zakurzonych wizji.




I u mnie tak było, usiadłam przy biurku, nie wiedziałam jeszcze
czy napewno chcę coś w tym momencie szyć bo zmęcznie materii
dawało po głowie, a jednak chęć stworzenia czegoś innego,
poprostu NOWEGO sprawiała niemalże ból.

Nie zawsze się układa i z łatwością przychodzi nowy pomysł.
Nie zawsze wie się od czego zacząć.
Kiedy wybrałam już szkic króliczy, zastanawiałam się nad materiałem,
kolorem, z czym go połączyć, jaki będzie miał styl i charakter.

Rysuje na papierze wykrój, później zweryfikuję czy był dobry ;)
I kiedy już pozszywam materiał tam gdzie trzeba, nadam kształt mojemu
niegdyś naszkicowanemu króliczkowi okazuje się, że jest ....
fuj!!! - co za potwór!!! ;D:D:D

Trzeba go jakoś ratować, nie może pozostać obrzydliwym Panem Fuuuuj!
Dlatego igła w rękę i - tu się zszyje bardziej, tam naciągnie....
po chwili patrzę na niego i widzę, że czegoś mu brakuje, 
coś charakterystycznego by się przydało. 
Mam!
Leży stary sweter niegdyś odnaleziony w Szperaku.
Ucinam jeden rękaw, zakładam na moje nowe dziecko
i na mojej twarzy maluje się już uśmiech, czuję spokój i ulgę.
Koniecznie jeszcze spodnie... muszą być!!!




Tak zaczyna się historia wielu zabawek.

piątek, 7 sierpnia 2015

Worki szkolne/ School bags

Kochani Lady Stump postanowiła
stworzyć specjalnie dla Was oryginalne worki szkolne!!!
Nie tylko na buty się przydadzą, 
ale mogą zmieścić bieliznę lub zabawki.
Powstały 4 sztuki, każdy inny, ponieważ ciekawi mnie,
który najbardziej przypadnie Wam do gustu.
Ja mam swojego faworyta, a Wy? ;)











Wszystkie są dostępne od ręki po za różowym królkiem, 
którego można wykonać na zamówienie ;)


wtorek, 28 lipca 2015

Super Królik/ The Super Rabbit

Z wielką przyjemnością pokazuję Wam
nową odsłonę Pana Królika!!!
Teraz to jest SUPER KRÓLIK
 bohater dzieciństwa Twojego dziecka!






Ten gość chodził mi po głowie już od wielu tygodni, 
a nawet miesięcy!
Tak, już jest, że nie zawsze pomysł można od razu zrealizować.
Doczekał się i już jest.
We mnie budzi bardzo pozytywne odczucia, jest moim HERO ;)
Mam nadzieję, że i Wam się on spodoba 
i zagości niczym wielki bohater w Waszych domach.





















poniedziałek, 6 lipca 2015

Lalka i jej koń/ Doll and her horse

Lubię realizować Wasze marzenia, dlatego chętnie przyjmuję nowe
wyzwania w postaci ciekawych zamówień. 
Często są one bardzo pracochłonne, bo jeśli robi się coś
pierwszy raz to przynajmniej dwa razy dłużej trzeba przy tym posiedzieć.

Ostatnio mało piszę i mało wstawiam zdjęć, jednak
będę starała się w miarę możliwości dodawać nowe realizacje.

Jeszcze nie tak dawno ukończyłam zamówienie na małą laleczkę
z kompletem ubrań i konikiem.
Lalka jest złotowłosą księżniczką, która kocha konie.
Została wyposażona w małe zgrzebło i pokaźną garderobę
(spódnica, sukienka, spodnie, majteczki, bluzka, sweter, czapka, peleryna).
Konik był moim pierwszym w życiu, więc nie jest doskonały
(zresztą co jest doskonałe? ;D).
Już widzieliście pierwsze zdjęcie, które publikowałam
jakiś czas temu na profilu FB - link.

Dziś przedstawiam Wam cały projekt, 
myślę, że temat konika jest bardzo ciekawy 
dlatego będzie pojawiał się częściej z różnymi wariacjami ;)

A teraz ulubiona część programu - zdjęcia ;)
  

























Istnieje możliwość zamówienia podobnego kompletu,
zapraszam do kontaktu ze mną:
szytezyjatka@gmail.com

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Nasza kuchnia/ Our kitchen

Zaczynając pisać tego bloga, nie wiedziałam co dokładnie tu będzie.
Nigdy wcześniej nie miałam doświadczenia z prowadzeniem bloga,
dlatego tym trudniej było się odnaleźć w nowej sytuacji.

Wiedziałam, że chce się z Wami dzielić tym co robię na codzień,
co lubię, co tworzę.
Chciałam pisać również o wnętrzach, ale tak bardzo pochłonęło
mnie szycie i projektowanie zabawek, że nie znalazłam czasu na nic innego.

Architektura Wnętrz jest mi bliska, ale obecnie nie realizuję się w zawodzie,
może kiedyś "dojrzeję" do nowego kroku w życiu zawodowym.
Teraz jest dobrze i nie chce nic zmieniać ;)

Parę lat temu wprowadziliśmy się do swojego pierwszego mieszkanka.
Już dużo wcześniej planowałam i układałam w głowie jak będzie wyglądał
każdy kąt naszego gniazdka.

Kiedy marzenia stały się rzeczywistością wiele się zmieniło w koncepcji.
Wiadomo, że stoją za tym kwestie finansowe i ergonomiczne.
Samo ukończenie kuchni zajęło nam aż 2 lata! ;D
Jedna ściana stale była surowa, ponieważ od początku był z nią problem
w postaci zagrzybiania i zacieków ;/
Spółdzielnia nic nie zrobiła w tym kierunku, dlatego rozwiązaliśmy
problem po swojemu ;)





Szafka wykonana całkowicie przez nas (poza gotowymi drzwiczkami).




Na zdjęciach powyżej pokazuję Wam przede wszystkim ścianę 
z wejściem i wysoką szafkę po prawej stronie.
Ściana niestety pękała więc wyglądała bardzo nieestetycznie, 
a przestrzeń między lodówką, a kominem była nie
zagospodarowana z powodu problemu z pleśnią.
Kiedy już uporaliśmy się z "panem grzybem"
 mogliśmy wykonać praktyczną szafkę do samego sufitu,
położyć płytkę (imitacja cegły) i przykleić listwy przy suficie.




Stara skrzynka po jabłkach towarzyszy nam od początku,
kiedy tu zamieszkaliśmy i nie zamierzamy jej wyrzucać.
Najpiękniejsza półka w kuchni ... i najtańsza! ;)






Niestety nie mogę znaleźć zdjęć przed metamorfozą kuchni
(nie zamierzałam robić o tym wpisu), ale jak tylko coś wygrzebię 
z czeluści komputera to dodam je do tematu.

Wcześniejszy wpis o naszych wnętrzach tutaj.

piątek, 12 czerwca 2015

Dom dla lalek w stylu skandynawskim/Scandinavian style dolls house

Lady Stump cały czas pracuje nad nowymi projektami.
 Niestety nie zawsze jest czas aby pokazać
to co już się urodziło.

Dziś trochę nadrabiam zaległości
i przedstawiam Wam rodzinkę miniaturowych laleczek
w zpełnie innym domku niż dotychczas.





Domek kojarzy mi się trochę ze stylem marynarskim, 
z morzem, wakacjami ... (czuję już powiew wiatru i zapach morza)
 docelowo wzorowałam się domkami skandynawskimi ;) 

Tradycyjne domki częściej są w kolorach brudnej czerwieni,
ale i niebieskie nie są rzadkością.
Uwielbiam prostotę i naturalność Skandynawii.
Moim wielkim marzeniem jest wyprawa w tamte strony świata ...
może kiedyś się spełni <3





Mały książe ze swoim sztruksowym wdziankiem i spodenkami w kropeczki
 idelanie wpisuje się w kolorystykę całości.





Wnętrze jest przygotowane wg wytycznych klientki.
 Tipi, girlandy, prosta komoda to główne motywy jakie miały
się tam znaleźć.
Kto by pomyślał, że zamiast projektowania mieszkań 
i domów będę tworzyć domki i szyć lalki ;D







Cała rodzina w komplecie - mama, tata i synek z przytulanką.
Miniaturowe personalizowane lale rodzinne,
to oryginalny pomysł na prezent.






Każdy ma swój wygodny śpiworek do spania <3






 Jeśli macie ochotę na miniatury swojej rodziny zapraszam do
kontaktu ze mną: szytezyjatka@gmail.com