czwartek, 23 października 2014

Elegancki mąż - karykatura/ Elegant husband - caricature

Nie mogłam się doczekać kiedy pokarzę Wam karykaturę nad, którą ostatnio pracowałam ;)
Laleczkę zamówiła żona na urodziny męża.
Bardzo przyjemnie mi się nad nią pracowało ponieważ zdjęcia jakie dostałam były bardzo dobrej jakości. Dzięki temu mogłam odwzorować większą ilość szczegółów.
Pan ubrany jest w proste szare spodnie i zwiewną białą koszulę. Całość zostałą zwieńczona złotym łańcuszkiem na szyji ;)

 Tym razem mam dla Was kilka zdjęć, które zrobiłam podczas pracy ;)


Przyszywanie włosów


Mężczyzna bez twarzy


Malowanie twarzy




Prawie skończona twarz


Suszymy nóżki ;D



Efekt końcowy ;)









Prezent ślubny/ Wedding gift

Dziś pokazuję Wam Kasię i Jarka. Są to karykatury dla osób, które mają właśnie się pobrać ;) Niestety miałam problem bo nie mogłam dobrze ująć ich rysów twarzy. Zdjęcia były bardzo kiepskiej jakości, a ujęcia samych twarzy też pozostawiały wiele do życzenia. Osoba składająca zamówienie nie dysponowała innymi zdjęciami (oczywiście rozumiem to), dlatego musiałam kombinować. Przyglądałam się chyba ze sto razy każdemu zdjęciu i analizowałam każdy szczegół twarzy. Uwierzcie mi nie jest łatwo ;)
Ja sama później czuje niedosyt i wiem, że coś można było zrobić lepiej.
Jarek na koszulce ma namalowanego psa, który jest ich pupilem.
Fajnym elementem jaki zastosowałam na życzenie klientki jest rzep, za pomocą, którego karykatury zczepiają swoje dłonie.

Efekty poniżej ;)



















środa, 22 października 2014

Pan Rzepka/ Mr. Kneecap

Krótki wpis na temat Pana Rzepki. Zostałam kiedyś poproszona o uszycie Rzepki, postaci z bajki.
W pierwszej chwili pomyślałam - "nie znam tej bajki, ale znajdę go w internecie" :D
Miało to być na "kiedyś", kiedy będę miała chwilę czasu, a ja tak nie lubię takich "niezobowiązujących" zamówień kiedy mogę je zrobić niby kiedy zechcę.
Nie mogłam się za niego zabrać, odkładałam, przekładałam, kiedy już coś chciałam przy nim zrobić, nagle wyskakiwały inne "ważne" sprawy. Wciąż myślałam z czego go zrobię, przecież nie mam odpowiednich materiałów - myślałam. Mijały dni, tygodnie i wsumie prawie drugi miesiąc się męczyłam, było mi wstyd, że jeszcze tego nie zrobiłam.
Nadszedł moment kiedy to powiedziałam - KONIEC!
Zaczęłam przeglądać to co mam w pudełkach, na półkach, wyszperałam materiały, które kolorystycznie były zbliżone do Pana Rzepki. Zaczęłam szyć, bez wcześniejszego projektu.
Odczułam ulgę kiedy skończyłam, pomyślałam, że wcale to nie bolało i nie zajęło mi wiele czasu, a na dodatek bardzo mi się podoba ;)
Zaniosłam Rzepkę zleceniodawczyni. Pani była szczęśliwa powiedziała, że pomimo brzydkiej pogody dałam jej wiele radości .... a dla mnie to była największa zapłata. Uwielbiam kiedy klienci są zadowoleni z zabawek jakie dla nich robię, kiedy mi to mówią lub piszą o swoich odczuciach. Nie muszę się zastanawiać czy wszystko jest ok i czy napewno wstrzeliłam się w ich gusta.
Myślę, że osoby, które tworzą wiedzą o czym piszę ;)








wtorek, 21 października 2014

Karykatury - przegląd panów cz.2/ Caricatures - overview of men part 2

Dziś pora na kolejny przegląd męskich karykatur, a już wkrótce 
przygotuję dla Was zestawienie damskich podobizn.




 (część z nich już wcześniej pokazywałam, znajdziecie je na pozostałych wpisach)


 Stylowy elegancik







Alternatywny fizjoterapeuta









 Stary punkowiec





Pan z "głębokim poważaniem"











Radosny pan














 Który z panów przypadł Wam do gustu? ;)





czwartek, 16 października 2014

Jak się szyła owca?/ How a sheep was sewn

Niektórzy z Was znają owcę, którą pierwszy raz uszyłam kilka miesięcy temu! Ostatnio miałam okazję uszyć ją ponownie na specjalne zamówienie ;)
Dzięki temu mogłam uwiecznić początki małej owieczki w mojej pracowni.
Jeśli jesteście ciekawi jak powstaje zabawka to zapraszam do oglądania zdjęć.


Wyszywam oczka, jeden z najważniejszych elementów zabawki ( jak dla mnie )! To one decydują o "duszy" przytulanki ;)



 Tutaj mamy już "twarz" przyszytą do ciałka.



 A to ja przy pracy ... zdjecie trochę kiepsko wyszło, ale to nic ;)



Mała owieczka jeszcze bez nóżek.


Zbliżenie na detale.



Owieczka jest coraz szczęśliwsza ponieważ właśnie się napycha!


Prawie gotowa przytulanka - przed ostatecznym zszyciem ;)




Później już tylko kosmetyka, pakowanie i pojechała w świat, do nowego domu ---> uczucia temu towarzyszące .... bezcenne! ;)